Kariera w IT – Future Processing [WYWIAD]

images

Future Processing – firma z siedzibą w Opolu i Gliwicach. Zapytaliśmy o nasz, opolski rynek prezesa opolskiego oddziału – Zbigniewa Kawalca. Zapraszamy do przeczytania:

Czym właściwie jest branża IT? Czym się charakteryzuje?

Branża IT to są firmy, które produkują szeroko rozumiane dobra, usługi, produkty – wykorzystując swoje kompetencje w dziedzinie informatyki oraz szeroko rozumiane technologie. Głównie oprogramowanie, ale też elektronika, samoautyzacja i robotyka. Wszystko co jest łączone stricte z technologią, oprogramowaniem. Serwery również.

Jak firma Future Processing się w to wpisuje?

Myślę, że my wpisujemy się to niemal idealnie, gdyż właściwie wywodzimy się z tej branży oprogramowania. Zaczęliśmy dokładnie 16 lat temu jako paczka 4 studentów, którzy zaczęli po prostu tworzyć oprogramowanie. I jesteśmy w 100 % z IT. 99 % to oprogramowanie, ale też jakiś mały dział związany z produkcją elektroniki.

2016-12-02-04-48-03-1

Jakie ścieżki kariery można wyodrębnić w branży IT?

Zdecydowanie oprogramowanie to jest bardzo szeroka ścieżka kariery, ale wydaje mi się, że są też inne rodzaje działalności np. usługi związane z hostingiem, z serwerami, ze sprzętem informatycznym, czy bardzo wąskie już usługi konsultingowe, informatyczne czyli czasem problemy naszych klientów są na tyle skomplikowane, że zanim zaczniemy robić oprogramowanie to przed tym musimy dokonać głębokiej analizy. To jest taka praca tylko i wyłącznie umysłem z kartką papieru i ołówkiem oraz rozmową z klientem. Myślę, że najłatwiej jest zacząć swoją karierę jako programista czy tester bo to jest po prostu bardzo powszechne i stosunkowo łatwo zacząć. Samo programowanie jest trudne ale chyba łatwiej zacząć od nauki programowania niż od razu zostać konsultantem jakiś systemów rozproszonych czy innych.

 

Jakie możliwości pracy w IT mają osoby niezwiązane z informatyką, na przykład humaniści?

Na naukę programowania potrzeba może kilku lat natomiast u nas w firmie są osoby,które nie są po kierunkach informatycznych ani nawet technicznych. Te osoby najłatwiej się wpasowują w rolę zapewnienia jakości oprogramowania czyli „bycie testerem”. Można zostać testerem nie znając się na oprogramowaniu, dlatego że tester to bardziej analityczny umysł czy dociekliwość, rozumienie szerokiego kontekstu i później nauczenie się narzędzi wykorzystywanych do testowania to już jest dużo łatwiejsze. Druga rolą, która nie wymaga zdolności technicznych to są role liderskie czy managerskie. Czyli aspekty miękkie związane z przywództwem, z takimi aspektami jak komunikacja z zespołem technicznych ludzi. Managerskie czyli związane z zarządzaniem ryzykiem, budżetem czy projektem. Można się tego nauczyć na studiach nietechnicznych. Kolejna rola to rola sprzedawców, handlowców związana z marketingiem ekonomicznym, ale i tu znajomość technologii nie jest konieczna.

 

Jakie kierunki studiów należy w takim razie studiować myśląc o pracy w IT?  Wspomniał Pan o Marketingu ekonomicznym jeszcze są jakieś kierunki które mają dużą przyszłość w branży nowych technologii ?

Moim zdaniem kierunki techniczne przede wszystkim. Mówię to ze smutkiem, ponieważ nie chcę stwierdzić, że kierunki humanistyczne są bez sensu. Ja się z tym nie zgadzam. One również są ważne natomiast patrzeć pragmatycznie to w dzisiejszych czasach niestety kierunki techniczne będą bardziej pożądane na rynku pracy. Jeżeli nie informatyka to kierunki około informatyczne np. robotyka. Patrząc natomiast bardzo szeroko na pewno zarządzanie i kształtowanie się w kierunku managerskim. Ci informatycy, którzy mają wiedzę techniczną są wydajnie efektywni.

 

Jakich kompetencji szuka pracodawca u potencjalnych pracowników?

Kompetencje techniczne to jest oczywista rzecz. Ważne jest doświadczenie. Są różne rodzaje działalności o różnym poziomie skomplikowania. Tak samo jak z rzemieślnikami są rzemieślnicy, którzy po prostu robią swoją pracę  i  potrafią wykonywać ją na przyzwoitym poziomie oraz są ich mistrzowie, którzy robią zazwyczaj trudniejsze rzeczy i tu jest podobnie. Można być rzemieślnikiem czyli programistą, który potrafi programować i robi to dobrze ale czasami potrzeba jakiegoś magika, artystę, który potrafi rozwiązać super problem.

 

Poza kompetencjami technicznymi na pewno miękkie aspekty są bardzo ważne, czyli takie jak komunikacja, otwartość, szczerość, umiejętność nawiązywania kontaktów. Tego typu aspekty. Język angielski dla komunikacji z klientami, są również firmy niemiecko językowe. W związku z czym języki są również bardzo ważne.

2016-12-02-04-29-50-1

A zainteresowanie Nowymi technologiami jest równie ważne?

Na dzisiejszym rynku IT nowe technologie czyli kompetencje związane z nimi są drugorzędne, ja bym poszedł wyżej. Technologie tak szybko się zmieniają więc ważniejsze dla mnie jest to, że ludzie potrafią się ich uczyć a nie, że potrafią konkretną technologię. I to uczelnia może zapewnić. Po to jest uczelnia,żeby uczyć. Jeśli młodzi ludzie mają dużo nauki i potrafią ją ogarnąć to to jest pożądana kompetencja.

Jeszcze chciałam zapytać ogólnie o rynek edukacyjny. Czy to jest tak, że Uczelnie nie nadążają za bardzo za rynkiem? Absolwenci nie są wyposażeni w odpowiednie zdolności?

To jest kontrowersyjne pytanie i trudne. Z jednej strony mamy Uczelnie, które można postrzegać jako Instytucję państwową, która ma jakieś ramy programowe i to można uznać za powolne działanie, a z drugiej strony są takie działania na uczelniach, które są praktycznie oddolne – koła naukowe gdzie studenci sami się organizują i uczą właśnie tych nowych technologii. Organizują swoje eventy, np. “IT academy day”. Uczelnie teraz chcą nadążyć za tym rynkiem natomiast cykl rynku jest krótszy niż okres pięcioletnich studiów. Dlatego nie wiem czy inicjatywy takie jak system dualny nie jest lepszym rozwiązaniem. Wydaje mi się, że formalne zmienienie programu na Uczelniach to byłby długotrwały proces.

 

Czy to nie jest też trochę tak, że firmy, które zajmują się nowymi technologiami im zależy na tym by mieć pracowników kompetentnych to czy nie powinny same włączyć się w to kształtowanie na poziomie współpracy z Uczelniami?

Nie tyle że firmy powinny to robić, a nawet nie mają wyjścia. One muszą to robić ze względu na konkurencję. Jeżeli studenta nie przyciągniemy to może on wybierać w ofertach. Każda firma w jakimś sensie współpracuje w Uczelniami w sensie dydaktycznym. My też to robiliśmy. W zeszłym roku prowadziliśmy cykl wykładów dla studentów matematyki i informatyki. Na Politechnice mieliśmy całe swoje laboratoria oraz wykłady otwarte. Ważne jest by pokazać studentowi co dzieje się na rynku teraz. Konkurencja między firmami toczy się na łamach przyciągnięcia do siebie pracownika.

 

Konkurencja o pracownika. Jak to jest w Opolu? Czy czuć odpływ pracowników do innych ośrodków.

W  Opolu jest dużo trudniej o pracownika. Mam doświadczenie z Gliwic ponieważ tam jest nasza centrala. To jest trochę paradoks. My otwieraliśmy biuro w Opolu w 2011 to byliśmy jedyną taką firmą. Wiem, że było jeszcze kilka, ale malutkich. Później pojawiło się nieco więcej. Wtedy jednak brak konkurencji odbierałem negatywnie. Dlatego, że ludzie nie wiedzieli, że jest praca i nie mieli okazji zostać w Opolu. W Gliwicach czy we Wrocławiu jest dużo więcej tych firm w związku z czym występuje cały czas rotacja pracowników. Mają oni w czym wybierać. Jednym z powodów, dla których otworzyliśmy biuro w Opolu,  jednym z takich celów było to by pokazać lokalnie, że można, że tu można fajnie żyć, pracować. Dlatego chcemy by ludzie młodzi zostali tutaj a tym, którzy wyjechali chcemy pokazać, że może warto wrócić. Myślę, że to działanie lokalne jest po to, aby budować świadomość, że takie firmy są oraz by ludzie mogli dokonywać świadomego wyboru.

Co przyciąga ludzi do nowych technologii?

Wydaje mi się, że takiego typowego inżyniera przyciąga chęć poznawania nowego. W moich przekonaniach inżynier jest taką osobą, która ciągle czegoś poszukuje, próbuję coś zrobić czasem coś popsuć. To jest taka cecha, która sprawia, że on musi ciągle coś robić, czegoś nowego się dowiadywać i próbować. Na tym właśnie polega postęp – z ciekawości.

red. Monika Mitulla

foto. Kinga Bura