Wyspy Brytolskie – kasa, futbol, Polacy i słabe piwo

felieton-sportowyfffffferer3r

Dowiedziałem się dzisiaj, że w Wielkiej Brytanii nie ma tylu turystów z Niemiec co u nas. Ciekawe dlaczego.

Może dlatego, że mamy lepsze piwo. I kiełbasy. A Niemcy gustują w takich rzeczach. A w Anglii jakieś marne kaszanki, a u nas jak się dobrze zajedzie, to i prawdziwego krupnioka można zjeść. Tak to tłumaczę.

Ale w kwestii futbolu to nie wiem czy jest lepiej czy gorzej. Niby tradycją sportu i samymi umiejętnościami Brytole powinni bić nas na głowę. Ligę też niby mają najlepszą na świecie.  A jednak w jednym z klubów najwyższej klasy rozgrywkowej zawodnikiem sezonu został wybrany…Polak. Artur Boruc, 37-letni bramkarz, który jednak najlepsze lata kariery ma już za sobą. A wypadł w ocenie kibiców lepiej niż reszta drużyny, w której i najlepszy strzelec i najwięcej biegający i tak dalej. Większość to rodowici Anglicy. A jednak Brytole też „cudze chwalą”.

Chwalą też cudzych w innym kontekście i w innej skali. Faworytami do Złotej Piłki są Cristiano Ronaldo, Leo Messi – czyli nihil novi. Ale czy trzecie wskazanie jest za grę, czy raczej za zasługi i trochę…z litości? Umiejscawianie Gianluigiego Buffona wśród tych dwóch piłkarzy docenia jego klasę jako piłkarza i człowieka. Jednak to trochę taka nagroda za całokształt. No oczywiście zdarzy się raczej tak tylko wtedy, gdy Juventus wygra Ligę Mistrzów. Włoski bramkarz może okazać się wygrywem tego sezonu. Jak „Stara Dama” wygra finał z Realem, a Buffon zatrzyma Ronaldo, to włoskie dziadki, z Buffonem na czele, będą też miały coś od życia. Nie to, co Brytole-seniorzy. Tam to kaszana.

Kaszanę z transferu do ligi Brytoli wieszczą belgijskie media szukające sensacji na każdym chodniku. Transferu Łukasza Teodorczyka, który AŻ dwa razy pokazał jeden ze swoich palców, tzw. faka belgijskim…paparazzi, którzy go zdenerwowali. No cóż. Kasa, piwo albo inna woda sodowa uderzyła do głowy. I tyle.

Mała wstawka sentymentalna – dziś 15 rocznica tego uderzenia, tej bramki Zinedine’a Zidane’a:

https://www.youtube.com/watch?v=QryFUtRtUiM

 

W czasie, kiedy to napisałem taki Carlos Tevez nie robiąc pewnie nic zarobił dobre kilka tysięcy dolarów, funtów, a nawet euro. Ja jednak zrobiłem to za darmo. Doceńcie to. A swoją kasę, ponad pół miliona funtów przegrał Wayne Rooney i zrobiła się wokół tego wielka afera u Brytoli. No, ale kasa jego, to niech robi z nią co chce. Przegrał i już. Stracone bezpowrotnie. Tak jak czas Brytoli w UE.

 

Marek Wiench

 

Fot. Justyna Adamus