Tłusty czwartek jest dniem, który przyniesie sporo radości wszystkim miłośnikom słodkości. To właśnie wtedy cukiernie i inne sklepy ze słodkościami są szczególnie oblegane przez klientów. Obecnie najpopularniejszymi potrawami w tym dniu są oczywiście pączki oraz faworki.

 

W tłusty czwartek nie ograniczamy się – trzeba zapomnieć o diecie i uzupełnić nieco kalorii. Co ciekawe, w czasach pogańskich tłusty czwartek oznaczał pożegnanie zimy, a zarazem powitanie wiosny. Pączki nie były podawane na słodko. Nadziewano je słoniną, a ciasto wykonywano z ciasta chlebowego. W tym dniu przebierano się, urządzano maskarady, bale, uczty. W Polsce co roku w wielu miastach odbywają się konkursy w jedzeniu pączków na czas. Rekordziści w ciągu  20 minut potrafili zjeść nawet 30! Istnieje mnóstwo przesądów związanych z tym dniem. Jednym z nich jest: kto nie zje w to święto czegoś tłustego, będzie miał pecha przez cały rok. W tym roku tłusty czwartek wypada 11.02.2021 r. – oznacza to ostatni czwartek karnawału. Święto jest ruchome, ponieważ jego data zależy od daty Wielkanocy. Specjalnie na ten dzień przygotowałam dla Was przepis na faworki, który od wielu lat sprawdza się w moim domu rodzinnym. Jest bardzo prosty i myślę, że nikt nie powinien mieć problemu z przygotowaniem pysznych przekąsek.

Składniki:

– masło 30 g

– mąka 350 g

– smalec 4 łyżki stołowe

– żółtko 3 szt.

– jajka 1 szt.

– kwaśna śmietana 100 g

– ocet 1 łyżka stołowa

– spirytus 1 łyżka stołowa

– olej 5 łyżek stołowych

– cukier puder 2 łyżki stołowe

Ze składników zagnieść dość miękkie i gładkie ciasto na faworki. Można od razu odcinać niewielkie kawałki, cieniutko je rozwałkować i nożem wykrawać długie prostokąty. Następnie należy nacinać wzdłuż, przekładać jeden koniec przez powstały środek i smażyć na rozgrzanym tłuszczu. Potem faworki należy posypać cukrem pudrem. Faworki podczas pieczenia powinny zacząć bąbelkować. Aby tak się stało, powinny być bardzo cieniutko rozwałkowane.

Smacznego! 😊

 

Tekst i grafika: Wiktoria Przeliorz